Forum NoNameIn.Net Strona Główna Wróć na forum >>>

Wróć >>>


Spotkanie w dniu 1 września 2007 w Krakowie

Witam was wszystkich serdecznie na naszym pierwszym wspólnym spotkaniu. Dziękuję Wam wszystkim za przybycie do Krakowa. Dla każdego z nas była to bardzo trudna decyzja, każdy z nas obawiał się i nadal się obawia, bycia wyśmianym, niezrozumianym, zignorowany i nie zaakceptowanym. Wszyscy zastanawialiśmy się nad tym, jak to będzie na tym pierwszym wspólnym spotkaniu... czy będzie to nasze pierwsze i ostatnie spotkanie ? czy będzie następne ...?  Wydaje mi się, ze częściowo - przyczyna tego wewnętrznego strachu i niepewności - są miedzy innymi tematy poruszane na naszym forum. Nie są to łatwe tematy, problemy o których tam piszemy, dyskutujemy, są bardzo poważnymi, a zarazem bardzo delikatnymi tematami.

Forum nasze istnieje oficjalnie od 1 grudnia 2005 roku. Bardzo często byłam już pytana, dlaczego założyliśmy z Deicide to forum, jak do tego doszło? Nie chcę się tutaj powtarzać -  powiem tylko - ze forum to istnieje dzięki Deicide. Opisy poszczególnych kategorii, to Jego wiersze, pisane w chwilach kiedy było Mu bardzo źle i ciężko, częściowo grafika to także jego dzieło, to jego tapety. Czasami słyszę od innych osób, ze cała szata graficzna naszego forum jest bardzo ponura...  to prawda, ale czyż poruszane na nim tematy nie są mrocznymi tematami? ..

Nigdy bym nie pomyślała, ze to forum się aż tak rozwinie, rozrośnie... Po upływie zaledwie półtora roku na forum zarejestrowało się już ponad 700 osób! Do tego dochodzą wszystkie osoby piszące jako „gość”. Z jednej strony, cieszy mnie to, ze forum nasze ma taka popularność, z drugiej jednak ... przeraża mnie to... przeraża mnie to, że aż tylu młodych ludzi jest samotnych, smutnych, nieszczęśliwych.. Przeraża mnie to, ze w Polsce jest aż tak duża nietolerancja... dlaczego wszyscy i wszystko co nie mieści się w normach podanych przez ogół jest aż tak źle traktowane?...

Chciałam zawsze, by forum to było innym forem, by było ono miejscem, w którym każdy – bez wyjątku – będzie zrozumiany, wysłuchany.... miejscem,  gdzie nikt nikogo nie wyśmieje, nie osądzi... miejscem, w którym spotkają się dusze mające te same lub podobne problemy...

Myślę że mi się to udało.... Udało mi się to tylko i wyłącznie dzięki WAM wszystkim!  to Wy!  jesteście forem, to WY je tworzycie, to Wasze problemy, to Wasz ból, to Wasze łzy.. to Wasz uśmiech i chwile radości, to Wy jesteście forem!  Dziękuję Wam wszystkim że jesteście. My wszyscy tworzymy to forum, my wszyscy jesteśmy jego częścią.

Wiem ze dane statystyczne nudzą, ale myślę że kilka danych dotyczących naszego forum Was zaciekawi. Otóż od 1 lipca 2006 do 31 lipca 2007 (czyli okres 1-go roku) odwiedziło nasze forum w sumie 58.266 osób. Najwięcej odwiedzin było dotychczas w lutym 2007, bo aż 6162. Najwięcej odwiedzin jest z województwa mazowieckiego, śląskiego i małopolskiego. Najmniej z województwa świętokrzyskiego. Jeżeli chodzi o inne kraje poza Polska, najwięcej odwiedzin mamy z Wielkiej Brytanii, Niemiec, Stanów Zjednoczonych i Irlandii. Obecnie w sumie, w 13-tu kategoriach, mamy 961 tematów w sumie z 14.931 postów. Średnio pisanych jest około 23 postów dziennie.

Chciałam także podziękować Wszystkim Moderatorom, tym byłym i tym obecnym... za pomoc, za to, ze mi pomagacie w prowadzeniu tego forum. Początkowo próbowałam sama odpowiadać na wszystkie posty, niestety, to mnie przerosło... nie dawałam rady. Dziękuje jeszcze raz wszystkim moderatorom za ich pomoc. Dziękuję także wszystkim osoba które pomogły mi, nie tylko czynem ale i wspierając mnie na duchu, zorganizować to spotkanie. Dziękuję Deicide, Caliban, Floyt i Taki jeden...

Bardzo wiele osób koresponduje ze mną na pw lub per Emial. Wiem, ze wiele osób ma bardzo ciekawe pomysły dotyczące, że tak powiem, modernizacji forumJ Wiele osób jest tego zdania,  że na forum potrzebny byłby psycholog oraz osoba duchowna, nauczyciel. Nie jest to proste znaleźć takie osoby. Po drugie nie wiem co sądzi większość o tym pomyśle. Dlatego wiec, planuje założyć specjalna kategorie, w której można będzie wypowiadać się na tego typu tematy, dzielić się swoimi pomysłami z innymi.

Chciałam jeszcze poprosić Was o jedną rzecz. Jeżeli ktoś ma zamiar fotografować tutaj na naszym spotkaniu, to proszę tylko za zgoda danej osoby, jeżeli ktoś sobie tego nie życzy by być fotografowanym, proszę to zaakceptować. Dlaczego ktoś sobie tego nie życzy nie jest ważne, ważne jest by zaakceptować decyzje danej osoby. Nie dozwolone będzie zamieszanie zdjęć z naszego spotkania na forum, chodzi przecież o to, by nadal być anonimowym. Dlatego proszę o dostosowanie się do mojej prośby.

Na koniec chciałam bym opowiedzieć Wam historie pewnego chłopaka, który niestety nie  mógł być dzisiaj razem z nami, ponieważ boi się On wychodzić sam z domu, boi się ludzi i życia... to historia Bez Imiennego. Bez Imienny wyraził zgodę na to, bym zacytowała fragmenty Jego wypowiedzi na dzisiejszym spotkaniu. Jego wypowiedzi jest z edytowana przeze mnie, chciałam ująć najistotniejsze fragmenty Jego wypowiedzi.

Posłuchajcie proszę:

„....ubieram się tak jak myślisz, tylko że nie tylko na czarno ale ja chcę ubierać się bardziej "hardcorowo" w mrocznym klimacie, dużo pieszczoch, jakieś lepsze glany z klamrami i łańcuchami, czarny długi płaszcz, i chce mieć jak najbardziej bladą cerę, ludzie obrazu utożsamiają mnie z metalowcami, ale ja wcale nim się nie czuje, nie chcę być w żadnej subkulturze chcę być po prostu sobą ! ... dodatkowo podoba mi się malowanie paznokci na czarno i oczu, z paznokciami już wyszedłem na ulice, ale ciągle obawiałem się że oberwę, ciągle szedłem w strachu,... zawsze włączam muzykę by nie słyszeć komentarzy ludzi, ale za muzykę już też oberwałem...

......stałem kiedyś z tyłu w tramwaju, miałem muzykę głośno tak iż nie słyszałem nic ludzi, weszła jakąś grupa dresiarzy (2 chłopaków i 2 dziewczyny).. myślałem że będzie dobrze i się nie przejmowałem nimi...  w końcu jeden dres, który w ogóle nie reagował na mnie,  podszedł do mnie i stanął z boku mnie, widziałem iż jego grupa się śmieje .... obróciłem się w stronę jego by spojrzeć o co chodzi to pokazał mi środkowy palec (speszyłem się i odwróciłem od razu głowę w druga stronę, jednak ciągłe miąłem muzykę na maxa, wiedziałem iż chce mnie uderzyć.... zacząłem się bać, i nie mogłem tego kontrolować, tylko walczyłem z tym by nie okazać strachu, by nie zobaczyli że się boje, i chciałem by jak najszybciej podszedł). Tramwaj zatrzymali się na przystanku... jego grupka szykowała się by wyjść, on wiem iż namawiał grupkę by została i pojechała za mną bym oberwał, jednak jakoś go przekonali by poszedł ....i koleś uderzył mnie z pięści w twarz na pożegnanie, wtedy popadłem w skrajność..... z jednej strony rozkoszowałem się z dumą iż w końcu oberwałem za muzykę, a z drugiej zrobiło mi się źle, nie oddałem mu bo wiedziałem iż by pojechał wtedy za mną i oberwałbym mocniej, pyzatym nie miąłem odwagi by oddać, nie wiem czy ludzie coś mówili czy nie......potem cały czas obawiałem się iż znowu trafię na nich ....unikałem od tego czasu jak najbardziej mogłem komunikacji miejskiej.

Ale czemu u nas nie może być tak jak w innym kraju, czemu ktoś kto chce pomalować np twarz nie może tak wyjść, czemu taka niska tolerancja, w innym kraju byłoby łatwiej, bo ludzie to akceptują, a tutaj niestety nie, nawet starsze osoby tego nie akceptują, wiec skąd młodzi mogą brać przykład ? zastanawiam się czy kiedyś się to zmieni, a jeśli tak, to ile ofiar musi umrzeć by ludzie to zrozumieli.....

tych kozaków którzy się w grupie rzucają nikt nie zmieni, chociaż nikt poza grupą nie jest taki mocny, nie rzuca się, tylko musi pokazać się grupie, ....

chciałbym mieć przy sobie jakąś niewidzialna istotę która od razu by atakowała tych którzy by mnie zaatakowali, która by broniła.... wiem iż każdy ma opiekuna ale on nie reaguje w takich sytuacjach, tylko patrzy.....”

 

To fragment historii Bez Imiennego chłopaka, jednego z Was... każdy z nas mógłby opowiedzieć podobną historię. Tolerujmy się więc na wzajem, każdy z nas jest człowiekiem posiadającym uczucia.

No cóż.... myślę że już dosyć mojego gadania, chcę jeszcze wręczyć wszystkim na pamiątkę naszego spotkania, tego tak zwanego: nieśmiertelnika. To malutki prezent dla Was wszystkich od Deicide i ode mnie. Jeszcze raz dziękuję Wam że przybyliście na nasze spotkanie. Życzę wszystkim udanego wieczoru, miłych rozmów, ciekawych chwil. Nie powinno być z tym problemów, przecież łączy nas tak wiele....

Chciałabym także przekazać pozdrowienia od osób, które chciały być tutaj z nami dzisiaj w Krakowie, które jednak z rożnych przyczyn nie mogły tutaj przyjechać.

Pozdrawiam w imieniu:

Deicide, Bez Imienny, Lydka, Trasui, GeorgBest, Ever_alone, Agama, Staruszek, Zalamany, Mucha, „istota”?, Obok, Opium i Spustoszenie.

Dziękuję.

 

Kraków 01.09.07