NoNameIn.Net Strona Główna
ProfilProfil FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy RegulaminRegulamin
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Czat (0)

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Angel
Wto 11 Lis, 2008
chcialbym sie zakochac...
Autor Wiadomość
daria


Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 17
Wysłany: Czw 06 Wrz, 2007   chcialbym sie zakochac...

...i zeby mnie ktos pokochal:)jestem pracowiata,madra,ladna ale mam strasze zdanie o sobie.chcialbym wyjsc za maz i miec dzieci,ale czy jast taki facet ktory mnie pokocha,jestem przy kosci troche kilogramow za duzo czy to mnie juz skresla???tak kazdy facet chce szczupla sexi blondynke,a ja mam ciemna karnacje i jestem brunetka...serce mi krwawi,bo przyjaciel ktory mnie zgwalcil zabral mi wszystko,jednyne co nie to serce moje mi zostawil.chcialbym zeby mnie ktos przytulil i polzal tak ze mna kilka minut...plakac mi sie chce,stek bzdur
 
 
J. 


Dołączyła: 02 Paź 2006
Posty: 126
Skąd: z północy
Wysłany: Czw 06 Wrz, 2007   

Może i masz straszne zdanie o sobie, ale odnoszę wrażenie, że mimo to znasz swoją wartość. Zdobyłaś się na obiektywne spojrzenie na siebie, zauważyłaś swoje zalety. Że jesteś pracowita, mądra i ładna.
To ważne, że potrafiłaś tak o sobie napisać. Że kilogramy, o których piszesz, że mogą przeszkadzać mężczyznom, nie przeszkadzają Tobie.

A bycie szczupłą blondynką wcale nie gwarantuje miłości i szczęścia, uwierz mi ;)

Jeśli mogę coś jeszcze dodać, to jestem pełna podziwu dla Ciebie. Jesteś bardzo silną kobietą, która pomimo ciężkich przeżyć nie zamknęła się na świat. Masz w sobie ogromne pokłady ciepła, które czekają na osobę, która zechce je przyjąć. Jestem pewna, że ona się znajdzie.. prędzej czy później. Trzymam kciuki:)
 
 
Taki jeden...


Dołączył: 21 Gru 2006
Posty: 353
Wysłany: Czw 06 Wrz, 2007   

Znaleźć kogoś, kto by nas pokochał, kogo my moglibyśmy pokochać. Przytulić się, poczuć ciepło i odwzajemniony uścisk drugiej osoby, czuć i dawać bezpieczeństwo i stateczność. W jakiś sposób żyć z poczuciem pewnego jutra.
Rzeczy pożądane przez większości osób. Tych wrażliwych, zastanawiających się nad wszystkim. Nie kasa, bryka, ciuchy, popularność, czy nawet nie sex. Ciepło i uścisk czyichś ramion i niech wali się świat. I to jest możliwe. Wielu zamiast ciepła spotkał zawód, zadano im głębokie rany, piękne i czyste pragnienia zostały przemienione w pogardę. Do siebie. "Jestem sam, więc coś jest ze mną nie tak" - badawcze spoglądanie w lustro, wyszukiwanie w sobie wad, rozmyślanie nad sobą z punktu widzenia oskarżyciela. Zawsze coś się znajdzie. Krzywe zęby, większe ucho, brzydki nos, za grube/za małe usta, za chudy, za gruby, za wysoki, za niski, za koślawy, za płaski, zbyt małomówny, za głupi, za milczący, za nieśmiały, za...zbyt... Tworzymy swoją karykaturę. Im bardziej jesteśmy zranieni, tym bardziej złośliwi jesteśmy wobec siebie. A kiedy jest gotowa, kiedy wszystkie nasze plusy, osiągnięcia udało się zminimalizować i upchnąć pod łóżko albo zrzucić na karby "przypadku", kiedy widzimy już same powiększone do wielkich rozmiarów wady - siadamy i rozpaczamy nad swoim pomnikiem, napawając się swą krzywdą wyrządzoną domniemanie przez los, Boga, świat, innych....
Cieszę się, że Ty nie zaprzeczasz swoim dobrym stronom, że nadal je widzisz. Mądra, ładna - super :) Że to jest "parę kilogramów", a nie "jestem wielka, nigdy nie schudnę". Bo kiedy zaczniesz nad sobą rozpaczać nie widząc nadziei, będzie już źle.
Normalny dom, dzieciaki którym da się to, czego się samemu nie miało - i nie chodzi o materialne sprawy. Codzienne trudy pokonywane wspólnie, czy to nuda, czy przygoda - we dwoje raźniej niż w pojedynkę. Rozumiem. Bo sam tego pożądam. Codziennie. Jak to ziścić? Na pewno nie oddając cześć łzami swej karykaturze. Na pewno nie zamykając się w czarnym lesie, czy uciekając na pustynię. Bo jak na pustyni można spotkać drugiego człowieka? Jak w ciemnym lesie kogoś odszukać? Naprawdę szukamy? Czy siedzimy w swoich pustelniach z nadzieją, że to ktoś znajdzie nas? Nawet w bajce księżniczka zamknięta w wieży wabi śpiewem rycerza, a by dostał się do niej - spuszcza mu swe włosy. Jeżeli boimy się wyjść na zewnątrz, do ludzi - śpiewajmy w swych wieżach, szykujmy drabiny do swych samotni, róbmy coś, bo wiele wartościowych osób z którymi moglibyśmy się zestarzeć minie nas w mroku i nie zauważy.
_________________
Ja tędy tylko przechodzę
 
 
tomi


Dołączył: 29 Cze 2007
Posty: 18
Skąd: Katowice
Wysłany: Nie 09 Wrz, 2007   

Stary...Taki jeden...Poruszyło się we mnie serce,kiedy "słuchałem"tych słów...W Krakowie milczałeś...prawie.Moje odczucia, pokrywają się z tym,co widziałem i co słyszałem.Nie wyraziłbym tych myśli klarowniej.Utożsamiam się z tym...
 
 
slowdive 

Dołączył: 01 Lip 2010
Posty: 87
Wysłany: Pią 02 Lip, 2010   

miłość jest piękna jak jest szczera, też pragne wkoncu tak z odwzajemnieniem sie zakochać, czuć że komuś na Tobie zależy, piękna sprawa, tylko nie wiem czy mam na to jeszcze siły, tyle razy już dostałem po dupie, dawałem całego siebie i dostawałem nic, to bolało, nie jestem dobry w emocjach, jestem zbyt uczuciowy i strasznie potrzebuje ciągłego zapewniania ze jest ok i to pewnie zawsze przerażało moje byłe. Płacze nawet pisząc to teraz i wspominajac jaki byłem głupi i jak bardoz zostałem wydymany. serio.
_________________
O ile bycie wesołym jest rzeczą niepokojącą, jeśli weźmie się pod uwagę sam fakt istnienia, o tyle bycie smutnym to naturalny odruch każdego, tego nawet, kto jeszcze nie nauczył się gaworzyć.
 
     
Razberlis

Dołączył: 27 Lip 2015
Posty: 1
Wysłany: Pon 27 Lip, 2015   

Polecam - psychoterapia indywidualna kraków na pewno pomoże ci się przełamać i w pewien sposób otworzyć na przeciwną płeć wiele ludzi już korzystało z tego typu rozwiazania i to naprawdę pomaga nie to że tylko pisze żeby reklamować warto sobie sprawdzić jak to działa jak się odbywa i spróbować co ci szkodzi a nóż się uda.
 
     
kruczonska

Dołączył: 28 Paź 2015
Posty: 1
Wysłany: Sro 28 Paź, 2015   Re: chcialbym sie zakochac...

daria napisał/a:
...i zeby mnie ktos pokochal:)jestem pracowiata,madra,ladna ale mam strasze zdanie o sobie.chcialbym wyjsc za maz i miec dzieci,ale czy jast taki facet ktory mnie pokocha,jestem przy kosci troche kilogramow za duzo czy to mnie juz skresla???tak kazdy facet chce szczupla sexi blondynke,a ja mam ciemna karnacje i jestem brunetka...serce mi krwawi,bo przyjaciel ktory mnie zgwalcil zabral mi wszystko,jednyne co nie to serce moje mi zostawil.chcialbym zeby mnie ktos przytulil i polzal tak ze mna kilka minut...plakac mi sie chce,stek bzdur


Być może problem Twój polega, że nie potrafisz się otworzyć do ludzi i zbliżyć do mężczyzn, właśnie przez to, że zostałaś skrzywdzona przez swojego kolegę. W takim przypadku, kiedy problem jest głęboko natury psychologicznej warto zwrócić się o pomoc do specjalisty,
_________________
psycholog kraków
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 14