 |
|
|
Problem z higieną/rodzinacami - przemoc psychiczna |
| Autor |
Wiadomość |
Marti
Wiek: 22 Dołączył: 14 Mar 2009 Posty: 202 Skąd: Warsaw
|
Wysłany: Nie 17 Sty, 2010 Problem z higieną/rodzinacami - przemoc psychiczna
|
|
|
Poniżej opiszę problem/dysfuncję, który może niektórych zatkać. Ale co mają powiedzieć Ci, którzy taki problem mają lub sam autor tego postu. A czytając to i patrząc na to z boku, nie wygląda to nawet w połowie tak strasznie jak w realu.
Jak dotąd udało mi się dorwać tylko jedną osobę, która miała podobny problem. Reszty albo nie ma albo nie mówi bo się wstydzi (ja zresztą też;p).
Jak oficjalnie wiadomo, ja jestem osobą nieśmiałą i DDA, a poniższa dysfunkcja jest jedną z wielu, które rządzą w moim rodzinnym domu i nie da się ich wyeliminować, pozbyć etc. czy powiedzieć rodzicom, że są w dużym błędzie lub żeby po prostu ten fakt zaakceptowali. Zresztą ja mam z nimi bardzo słaby kontakt, więc nie ma w ogóle o tym mowy.
Bynajmniej opisana dysfunkcja jest jedną z tych rzeczy, które utrudniają mi wydostanie się z tego domu. Ludzie to zwalają na lenistwo, opieprzanie się etc. Ale sam problem leży w poniższym problemie i za chiny nie umiem się z tym poradzić. Ale to już mój problem.
Piszę o tym głównie, bo już sam nie mam pojęcia co jest normalne a co nie. Nie wiem czy to w końcu ja mam rację czy moja rodzinka i po prostu interesuje mnie co inni o tym wszystkim myślą. A kysz, może na tym forum są inni userzy, którzy po przeczytaniu tego tematu się ujawnią.
Swojego czasu byłem do swojej rodziny podobny i to co oni robili było dla mnie w pełni normalne, a jak ktoś z zewnąrz tego nie akceptować to był dla mnie ***** i chciał mnie obrazić czy coś. Dopiero potem zacząłem się zmieniać jak „psycholog mi namieszała w głowie”.
Ogólnie problem jest taki, że moja rodzina jest oszczędna. Niestety nie tam gdzie trzeba. O oszczędzaniu na PC już pisałem przy okazji innego tematu.
Generalnie jest tak, że rodzina oszczędza ciepłą wodę, ponieważ ta jest ogrzewana elektrycznie termą o mocy 1460W. Ta z kolei nie chodzi dłużej niż 3h na dzień. I jest przyjęta zasada, że myć się, myć głowę etc. należy nie częściej niż raz na dwa miesiące. Chyba, że nagły przypadek:wizyta u lekarza. W innych przypadkach wystarcza te dwa miesiące lub rzadziej. Raz na tydzień to już jest super często. Dla nich normalką jest dwa miesiące, ja najdłużej pociągnąłem trzy miesiące i nie było to niczym przyjemnym, przebije ktoś?;p.
To co pisze wyżej może być „ciekawe”, ale dla nich jest to absolutnie normalne, dla mnie już nie jest. Kiedyś m.in. w szkołach czy pracy dorywczej, miałem trochę nieprzyjemności z powodu tego trybu, który oni prowadzą w czasach gdy ja taki sam prowadziłem. I teraz jestem mocno przewrażliwiony na tym punkcie i nie da się mnie wypchać nawet na pocztę jeśli wcześniej się nie umyję. Matka odbiera to za chamstwo etc. Ale po prostu wychodząc do ludzi chcę przynajmniej wyglądać jak człowiek. Tym bardziej, że poprzednie zaczepki zanikły a ja sam będąc wśród ludzi będąc czystym czuję się lepiej i znacznie pewniej.
I tu kolejny problem ja ich styl akceptuję, tak oni mojego nowego stylu już nie. I 5 lat to było dla nich za mało by to zaakceptowali i jadą po mnie przy każdej nażającej się okazji. Od słówek w stylu „znowu” lub „znowu, przecież myłeś się w zeszłym tygodniu”, a jak jest ojciec to jest jeszcze gorzej, bo wtedy muszę słuchać ględzenia ich oboje. A w gorszych przypadkach, które zdarzają się często mogę zebrać ochrzan porównywalny z tym, który można dostać za spalenie pokoju.
Dla mnie dużym plusem jest gdy nikogo nie ma w domu, bo mam swobodę i mogę się obrobić bez lęku, że zaraz dostanę ***** (porównaj sobie ochrzan do tego, że otworzyłeś danego dnia lodówkę o jeden raz za dużo, bo powinienieś otwierać raz na tydzień i tak dzień w dzień minimum raz na dobę;p). Jednak ogólnie mam już lęk przed tym dość zaawansowany, już sama myśl że ktoś z nich może wrócić wcześniej mnie stresuje.
Najgorsi są sami rodzice, bo najwięcej drą się o to. Rodzeństwo głównie gada tylko te głupie gadki. A najlepiej jak nikogo nie ma.
A rodzice opuszczają dom w tygodniu zazwyczaj koło dziesiątej-jedenastej czyli w praktyce mogę działać dopiero od tej 10-11. A szukanie pracy która zaczyna się od tej 13-14 jest mocno utrudnio.
Dead end. |
|
|
|
 |
Gość
|
Wysłany: Nie 17 Sty, 2010
|
|
|
Wspolczuje ci chlopie, i to konkretnie. Obawiam sie ze z rodzicami za duzo juz nie zrobisz. Trzeba sie chyba starac o jak najszybszą zmianę adresu zamieszkania.
Gdyby ktos mnie zmusil do takich nawyków jakie ma twoja rodzina - to bym umarł. Autentycznie bym umarł. Świadomość ze ktoś moze czuc odemnie jakąś nieświeżość jest dla mnie druzgocąca. (chyba ze bardzo duzo wypiłem, ale to inna bajka) |
|
|
|
 |
Marti
Wiek: 22 Dołączył: 14 Mar 2009 Posty: 202 Skąd: Warsaw
|
Wysłany: Nie 17 Sty, 2010
|
|
|
Wcale nie zamierzam ich zmieniać, ich się nie da zmienić. Są jak pamięć typu ROM - nienadpisywalni.
Zatem ja już narodziłem się już nie żywy i próbuję odżyć, ale nie wychodzi mi;p. |
|
|
|
 |
Anrey
Wiek: 17 Dołączyła: 02 Sty 2010 Posty: 55 Skąd: podlaskie.
|
Wysłany: Nie 17 Sty, 2010
|
|
|
U mnie w sumie jest tak, że rodzice i siostra też nie myją się codziennie - może tak dwa, trzy razy w tygodniu - i dziwią się i czasami dokuczają mi, że ja to robię. Może sytuacja nie jest taka sama, ale... No i ja raczej nie mam większych lęków z tym związanych.
Ale ogólnie to jest takie dziwne trochę. |
_________________ ' Ogłaszam wszem i wobec: nie ma mnie dla ludzkości. ' |
|
|
|
 |
Marti
Wiek: 22 Dołączył: 14 Mar 2009 Posty: 202 Skąd: Warsaw
|
Wysłany: Nie 17 Sty, 2010
|
|
|
| Cytat: | | U mnie w sumie jest tak, że rodzice i siostra też nie myją się codziennie - może tak dwa, trzy razy w tygodniu |
To ja mniej więcej z tą samą częstotliwością, zależnie od tygodnia.
Tyle że mi robią straszne awantury o to;p. A im dłużej tym gorzej;p. |
|
|
|
 |
Marti
Wiek: 22 Dołączył: 14 Mar 2009 Posty: 202 Skąd: Warsaw
|
Wysłany: Nie 17 Sty, 2010
|
|
|
No pewnie, że przekracza i mi to przeszkadza, tyle że dla nich jest to całkowicie normalne. Dla mnie już nie jest i klapa. Ktoś tu ma problem;p.
Plan B nie wypalił. Bo przy dorywczych często wymagają statusu ucznia i dużo nie rzadziej sanepidu. Tego drugiego głównie w sklepach np. przy wykładaniu towaru etc.
A ze stałą pracą nie przewiduję bym dał radę pociągnąć miesiąc bez zostawienia po sobie złego wrażenia;p. Obmyślam plan C;p. A wcześniej niż miesiąc nie uda mi się wyprowadzić.
Już nawet jest z kim wynająć normalne mieszkanie, ale bez kasy nie da się ruszyć;p.
Zatem ten łagodniejszy plan nie wypalił;p. |
|
|
|
 |
M.

Wiek: 24 Dołączyła: 06 Maj 2009 Posty: 42
|
Wysłany: Pon 19 Lip, 2010
|
|
|
Przepraszam, ale nie mogę uwierzyć w to, co czytam. Marti, naprawdę współczuję. Szczena opada. Po same kolana. Dla mnie codzienna higiena to normalność. Nikt by mi tego nie zabronił, bez umycia się nie wyjdę z domu. Jedyne, co możesz zrobić, to uciekać z tego domu, zanim zabiją Cię choroby i pasożyty wynikające z niemycia się... Trzymam kciuki, żeby Ci się udało |
|
|
|
 |
M.

Wiek: 24 Dołączyła: 06 Maj 2009 Posty: 42
|
Wysłany: Pon 19 Lip, 2010
|
|
|
Przepraszam, ale nie mogę uwierzyć w to, co czytam. Marti, naprawdę współczuję. Szczena opada. Po same kolana. Dla mnie codzienna higiena to normalność. Nikt by mi tego nie zabronił, bez umycia się nie wyjdę z domu. Jedyne, co możesz zrobić, to uciekać z tego domu, zanim zabiją Cię choroby i pasożyty wynikające z niemycia się... Trzymam kciuki, żeby Ci się udało |
|
|
|
 |
Marti
Wiek: 22 Dołączył: 14 Mar 2009 Posty: 202 Skąd: Warsaw
|
Wysłany: Wto 20 Lip, 2010
|
|
|
Fajnie to słyszeć
| M napisał/a: | | Nikt by mi tego nie zabronił |
Oni nie tyle bronią co rzucają różne teksty w postaci gróźb, krytyki, wyśmiewania etc. Nie raz muszę się użerać z wszystkimi naraz (do 4 osób). A dla osoby nieśmiałej, która nie lubi być w centrum uwagi nie jest to takie fajne. A im dłużej to trwa tym gorzej. Matka nie raz tak kombinuje że nie kupuję tych szamponów i mydeł. To wtedy jest jeszcze trudniej. Wg. niej szampon powinien na całą rodzinę wystarczyć na ok. 7 miesięcy, a nie wychodzić po miesiącu.
| M napisał/a: | | bez umycia się nie wyjdę z domu |
No właśnie ja też i tu siedzi pies pogrzebany. Raz że mi to przeszkadza mocno, a dwa to innym przeszkadza. Przykładowo szef jakiś czas temu mi na to zwrócił uwagę, mimo że byłem w tym lepszym stanie.
| M napisał/a: | | Jedyne, co możesz zrobić, to uciekać z tego domu, zanim zabiją Cię choroby i pasożyty wynikające z niemycia się... |
Tu też pies pogrzebany to sytuacja w domu jest mocno stresująca. Pociągnąć tak miesiąc jest naprawdę trudno. Choć dużo zależy od wytrzymałości. Ktoś kto lubi awantury będzie jak w raju. Osoba wrażliwa umrze na miejscu.
Na razie siedzę na stażu:) przy dobrych krokach za miesiąc już mnie tu nie będzie i mam nadzieję że to wypali. |
|
|
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
| | Strona wygenerowana w 0,45 sekundy. Zapytań do SQL: 10 |
|
|