NoNameIn.Net

Muzyka i koncerty - Teksty waszych ulubionych utworów

Iskiera_87 - Wto 28 Kwi, 2009
Temat postu: Teksty waszych ulubionych utworów
ja zacznę od Tesco Value- Wheel of progress , jako że popadam w coraz większe uzaleznienie od tej piosenki i slucham jej kilkanascie razy dziennie...

http://ololodz.wrzuta.pl/...ell_of_progress


Halloween ghosts they just left you/Halloween hollow hallo halleluyah
boogie this Christian clown/his ghetto princesses below so don't look down

25 pennies to the one you love/ too many lovers to catch the 26
but if you call yourself a dreamer/ you should come along and then you will see

So if you give me a big wet kiss/ I swear I won't tell my mother about this
cause if my chin turns red/then it's the greatest kiss I've ever had

They call themselves lonely dancers/ preaches that only preach for themselves/
But if you stop their mirror ball/they will stop to dance and then they'll fall

don't change the music, it only hurts more

To test yourself, to taste the glory/15 minutes around the holy
spit it out within a douse/you came all over yourself into a big applause

That's how you give me a big wet kiss/and I don't tell my mother about this
cause my chin it just turned red/and it's the greatest kiss I've ever had

The voice over is gone forever/little boys will ask you to tell them 'bout your muzyka
how it won a little fame/how it failed with the shame/how America have made love to Russia

I will find you/ I will blind you/Then I tell the boys all about you/ my little Zosia it's now or never/ That's how we do in Syberia/ my mother blocked her sight/ she never did me, she never did me right

So if they call you back somehow/to join this crime/if they call you just to tell/
what blew your mind/please mark the day, it's all right, let it grow
you did you best, you failed so badly in this show

avantasia - Nie 03 Maj, 2009

Princess of lust
Dignity put to dust
A virginal sight
Their apple to bite

Drink from my thighs
The rain of lies
A sight so cursed
Breasts which never nursed

An Aphrodite for mortal souls
Playing hide and seek in lecherous roles
Their erotic hour my tearless weep
Their satisfaction my infinite sleep

Naked limbs reflecting from the moon
I'll be there for you soon
First wish for this night:
Let me be your delight

Body of a virgin
Soul to the Devil's kin
Your God is me
In all that you see

An Aphrodite for mortal souls...


Namiętność i opera

Księżniczka pożądania
Odłożyła na bok swoje dostojeństwo
Dziewiczym spojrzeniem
Gryzie ich jabłko

Spijaj z mych ud
Deszcz kłamstw
Bluźniercze spojrzenie:
Piersi, które nigdy nie karmiły

Afrodyta dla dusz śmiertelników
Bawią się w chowanego w rozpustnych rolach
Godzina ich miłości, mój suchy płacz
Ich spełnienie, mój nieskończony sen

Nagie kończyny skąpane w świetle księżyca
Wkrótce będę przy tobie
Pierwsze życzenie tej nocy:
Pozwól mi być twą rozkoszą

Dziewicze ciało
Dusza diabelska
Twój Bóg jest we mnie
We wszystkim, co widzisz

Afrodyta dla dusz śmiertelników
Bawią się w chowanego w rozpustnych rolach
Godzina ich miłości, mój suchy płacz
Ich spełnienie, mój nieskończony sen
To jest jeden z moich ukochanego Nightwisha jeszcze z Tarja Turunen piekna piosenka jak wszystko co niegdys robili

Trinity - Pon 04 Maj, 2009

Lipali- Upadam

Upadam, wciąż upadam
I długo lecę w dół
Podnoszę, się podnoszę
Tak wiele muszę mieć sił
Barwy dnia - ja w nich tonę
Myśli wirują po głowie
Chcę się swobodnie unosić
Zrzucam tę betonowe buty

I wiem, że mogę
wiem, że mogę
choć mam pod skórą coś jakby strach
lecz mimo tego wiem , ze mogę
zanurzyć się w bezmiarze dnia


Rozpadasz się rozpadasz
jak kamień toczysz się
na nowo zbierasz w sobie
jak wiele w tobie jest sił
światło niech w tobie plonie
i myśli wirują po głowie
chcesz się swobodnie unosić
i zrzucasz te betonowe buty

I wiem, że mogę
wiem, że mogę
choć mam pod skórą coś jakby strach
lecz mimo tego wiem , ze mogę
zanurzyć się w bezmiarze dnia


Cudo ;) nie moge sie opędzić od tego

Lipali-Upadam

Iskiera_87 - Wto 05 Maj, 2009

Arahja- bezapelacyjnie jeden z najlepszych i moich ulubionych utworów Kultu

http://w166.wrzuta.pl/aud...w/kult_-_arahja



Mój dom murem podzielony
Podzielone murem schody
Po lewej stronie łazienka
Po prawej stronie kuchenka
Mój dom murem podzielony
Podzielone murem schody
Po lewej stronie łazienka
Po prawej ...

Moje ciało murem podzielone
Dziesięć palców na lewą stronę
Drugie dziesięć na prawą stronę
Głowy równa część na każdą stronę

Moje ciało murem podzielone
Dziesięć palców na lewą stronę
Drugie dziesięć na prawą stronę
Głowy...

Moja ulica murem podzielona
Świeci neonami prawa strona
Lewa strona cała wygaszona
Zza zasłony obserwuję obie strony

Moja ulica murem podzielona
Świeci neonami prawa strona
Lewa strona cała wygaszona
Zza zasłony obserwuję obie strony

Moja ulica murem podzielona
Świeci neonami prawa strona
Lewa strona cała wygaszona
Zza zasłony obserwuję obie strony

Lewa strona nigdy się nie budzi
Prawa strona nigdy nie zasypia
Lewa strona nigdy się nie budzi
Prawa strona nigdy nie zasypia
Lewa strona nigdy się nie budzi
Prawa strona nigdy nie zasypia

Trinity - Sob 18 Lip, 2009

Wieża radości, wieża samotności - Sztywny Pal Azji


Mieszkam w wysokiej wieży otoczonej fosą
Mam parasol, który chroni mnie przed nocą
Oddycham głęboko, stawiam piedestały
Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały

Stawiam świat na głowie do góry nogami
Na odwrót i wspak bawię się słowami
Na białym czarnym kreślę jakieś plamy
Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały

Mieszkam w wysokiej wieży, ona mnie obroni
Nie walczę już z nikim, nie walczę już o nic
Palą się na stosie moje ideały
Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały

Stawiam świat na głowie do góry nogami
Na odwrót i wspak bawię się słowami
Na białym czarnym kreślę jakieś plamy
Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały

utwór

slimakowa - Sro 22 Lip, 2009

Jacek Kaczmarski pozniej Habakuk - 'Mury'


On natchniony i młody był ich nie policzyłby nikt
On im dodawał pieśnią sil śpiewał że blisko już świt
Świec tysiące palili mu znad głów unosił się dym
Śpiewał że czas by runął mur oni śpiewali wraz z nim

Wyrwij murom zęby krat
Zerwij kajdany połam bat
A mury runą runą runą
I pogrzebią stary świat!

Wkrótce na pamięć znali pieśń i sama melodia bez słów
Niosła ze sobą starą treść dreszcze na wskroś serc i dusz
Śpiewali wiec klaskali w rytm jak wystrzał poklask ich brzmiał
I ciążył łańcuch zwlekał świt on wciąż śpiewał i grał

Wyrwij murom...

Aż zobaczyli ilu ich poczuli siłę i czas
I z pieśnią że już blisko świt szli ulicami miast
Zwalali pomniki i rwali bruk - Ten z nami! Ten przeciw nam!
Kto sam ten nasz największy wróg! A śpiewak także był sam

Patrzył na równy tłumów marsz
Milczał wsłuchany w kroków huk
A mury rosły rosły rosły
Łańcuch kołysał się u nóg...

Patrzy na równy tłumów marsz
Milczy wsłuchany w kroków huk
A mury rosną rosną rosną
Łańcuch kołysze się u nóg...

zyletka_ze_zlota - Sro 22 Lip, 2009

Billy Talent
"Nothing To Lose"


(wersja angielska)

Need more friends with wings
All the angels I know
Put concrete in my veins
I'd always walk home alone
So I became lifeless
Just like my telephone

There's nothing to lose
When no one knows your name
There's nothing to gain
But the days don't seem to change

Never played truth or dare
I'd have to check my mirror
To see if I'm still here
My parents had no clue
That I ate all my lunches
Alone in the bathroom

There's nothing to lose
When no one knows your name
There's nothing to gain
But the days don't seem to change
There's nothing to lose
My notebook will explain
There's nothing to gain
And I can't fight the pain

Teachers said "it's just a phase"
When I grow up my children
Will probably do the same
Kids just love to tease
Who'd know it put me underground
At seventeen

There's nothing to lose
When no one knows your name
There's nothing to gain
But the days don't seem to change
There's nothing to lose
My notebook will explain
There's nothing to gain
And I can't fight the pain
There's nothing to lose
When no one knows your name
There's nothing to gain
But the days don't seem to change
There's nothing to lose
When no one knows your name
There's nothing to gain
And I just died today

Trinity - Sob 01 Sie, 2009

Budka Suflera- Błękitna Arka



Kolory dnia
Zieleń i róż
Noc jak ciemny staw
Burza i świt
Tęczowy błysk
Przenikanie barw
Wszystkie one łączą się
Na błękitnej arce tej

Kolory flag
Kolory skór
Licytacja trwa
Czyj gorszy gen
Czyj lepszy Bóg
Kto tu rację ma?
Wojna wciąż na czerń i biel
Na błękitnej arce tej

REF:
Tak niewiele i tak wiele dzieli nas
Tak nam blisko, a daleko jak do gwiazd
Wciąż fałszywy śpiewa chór
Coraz większy rośnie mur
Gdy z rozumem nasze serca wiodą spór
Nawet gdy ktoś przy swej prawdzie zostać chce
Czemu pięknie nie umiemy różnić się
Słowa ranią raz po raz
Myśli ciążą niby głaz
Tak niewiele i tak wiele dzieli nas...

Jednaki los
W płucach ten sam życiodajny tlen
Gdzie tutaj sens
Gdzie powód tu by zabijać się
Tyle przecież miejsca jest
Na błękitnej arce tej...

Tak niewiele i tak wiele dzieli nas..

http://agusiekk27.wrzuta....-_budka_suflera

wyimaginowana - Sob 01 Sie, 2009

Metallica - Carpe diem Baby (tłumaczenie)


Twarz do ziemi
Zachwiać drzewem
Rozłupać niebo
Rozdzielić morze

Zedrzyj uśmiech
Porzuć spokój
Wykrwaw dzień
I złam zasadę

Żyj by wygrywać
Zaryzykuj by przegrać
Przełknij obelgę
I zaciśnij zęby

Spraw bym tęsknił za tobą, spraw bym chciał tęsknić

Zmyj twarz błotem
Nie będzie dobrze dopóki nie zaboli
Weź ten świat i wstrząśnij nim
Z każdego dnia wyciśnij co się da
Carpe diem, kochanie

Rozpal ogień, złam kark
I cierp przez to oszustwo

Pnij się w górę
Złap czas na pętlę
Podrzyj mapę
Zniszcz znak

Potem spraw bym tęsknił za tobą, spraw bym chciał tęsknić

Zmyj twarz błotem
Nie będzie dobrze dopóki nie zaboli
Weź ten świat i wstrząśnij nim
Z każdego dnia wyciśnij co się da
Carpe diem, kochanie

Taak, nie przestawaj sączyć!

Żyj by wygrywać
Zaryzykuj by przegrać
Przełknij obelgę
I zaciśnij zęby

Zedrzyj uśmiech
Porzuć spokój
Wykrwaw dzień
I złam zasadę

Pnij się w górę
Złap czas na pętlę
Podrzyj mapę
Zniszcz znak

Potem spraw bym tęsknił za tobą
No, dalej spraw bym chciał tęsknić

Zmyj twarz błotem
Nie będzie dobrze dopóki nie zaboli
Weź ten świat i wstrząśnij nim
Z każdego dnia wyciśnij co się da
Spraw bym tęsknił za tobą
Carpe diem, kochanie, wszystko płynie kochanie

Anima - Sob 15 Sie, 2009

Ależ pasuje...

Na Kulawej naszej barce, słowa Agnieszka Osiecka

Za parę lat
wypłyniemy znów na wodę,
za parę lat
pogonimy znowu w szkodę,
we włosach kwiat,
choć te włosy już nie młode,
snu nam nie żal, domu nie żal, nie żal...

Za parę lat
na kulawej naszej barce
ruszymy w świat,
ja - dziewczyna,
a ty - harcerz,
popłynie śpiew:
"Kto nie służył w marynarce" ...
Snu nam nie żal, domu nie żal, nie żal...

Na pokład nasz
zabierzemy zwierząt parę,
niech będzie kot,
jakaś kura czy kanarek,
i znowu "start",
nastawimy znów zegarek -
snu nam nie żal, domu nie żal, nie żal...

Niech domy śpią,
niech matki śpią,
niech żony śpią,
tam za mgłą, za mgłą...

Trinity - Sro 26 Sie, 2009

DKA - Marzenia

Marzenia

Bo to historia bo to marzenia 5x
Bo to historia godna przypomnienia

Bo to historia bo to marzenia
Bo to historia godna przypomnienia
Bo to są gwiazdy spuszczone z nieba
Bo to są prawdy których wiesz ile trzeba
Wtedy kiedy wołasz 'człowiek' zimno cię olewa 2x

Dookoła ludzie chcą mnie oceniać
Nie widzą serca nie widzą duszy
Nie widzą tego co w mej głowie huczy
Co moje usta mówią a co moje odbierają uszy
Kiedy już dojdzie kiedy innych poruszy
Najlepiej przymknąć oko
Najlepiej zamknąć słowo
Zamilknąć na wieki Wtedy będziesz wielki
Jak powietrze będziesz lekki
Żyjąc pośród baśni płaczesz ale widać łezki
Wciąż nie rozumie już nigdy nie zrozumie
Czemu nie umie nie odnaleźć się w tłumie
Sam jak palec czy to ważne
W sumie każdy ma swoje problemy
swoje idee swoje sny swoje złote góry
Marzenia warte świeczki poświęcenia
Co to daje mam nadzieję dużo
Nie po to umieramy aby pyłem zostać
Ale śmiać się i żyć nie myśleć jaka czeka jutro chłosta
Ile kasy ile wrogów ile przyjaciół ile wozów
Ile bólu ile nałogów ile podniecenia wokół
Ile ludzi widzę w szoku
Dopóki wierzysz że może być inaczej
Że będziesz walczył jak ja walczę
Będziesz panem świata królem siebie właśnie
Trzymaj to na pulsie wiara nie ugaśnie
Obudź stróża nocy zanim na wieki nam zaśnie
Przez pryzmat widzę jak ludzie tracą rozum
Jak opuszczają wizję niszczą wokół i strzelają wokół
A ja pragnę jedno to jest spokój
Łaskawie patrzę pochylam głowę w swoim lokum
Wyskok w niebo a ja łatam gwiazdy zapalam świece
Tak jak w nocy świeci każdy światło świeci
Potem sobie (przeszli) coś człowiek planuje
Wiesz dobrze że pokreśli

desrosiersowa - Czw 27 Sie, 2009

Bunkier - 'Odezwa'

Jestem inny, mamo tato
Czy dostane, w mordę za to
Ja jestem normalny, ja jestem punem
Choć dla was tylko anormalnym ćpunem
Czy ja ***** jestem winny
Za to że ja jestem inny
Wy nie wiecie jak to boli
Kiedy każdy Ľle o was *****
Jestem inny, mamo tato
Czy dostane, w mordę za to
Ja jestem człowiekiem
Nie jestem skazańcem
Nie jestem psem
Nie jestem wygnańcem
Czy ja ***** jestem winny
Za to że ja jestem inny
Wy nie wiecie jak to boli
Kiedy każdy źle o was *****

;)

wyimaginowana - Pią 28 Sie, 2009

Trinity, piosenka, którą zamieściłaś jest mi bliska, w sensie, że kojarzy mi się z czymś...

"Zawsze w siebie wierz, nawet, gdy masz ochotę nazwać siebie samego „idiotą” - to nie rób tego,
przemilcz to, nawet, gdy nie masz już siły, udawaj, że w siebie wierzysz."

cień... - Sro 09 Wrz, 2009

Gintrowski - Karol Lewittoux

http://www.youtube.com/watch?v=1sK-yQAQSDo

Zbrodniczy spisek w gimnazjalnej klasie
Zagraża państwu, w jego spokój godzi
Inspiratorów wkrótce wykryć da się
Wciąż niepoprawni Polaczkowie młodzi


Ten Levittoux był hersztem, jak się zdaje
Przez niego w dusze sączy się trucizna
Śledztwo prowadźcie zgodnie ze zwyczajem
W mig się przyzna, prędko się przyzna

Drogi panie Levittoux, prawdę wyznać chciej
Gdy wspólników podasz tu, sercu będzie lżej
Milczysz, panie Levittoux, nie unikniesz kar
Młodzież wiodłeś ty ku złu, smuci się nasz car
Mury kazamat dostatecznie grube
Żeby krzyk każdy wytłumić dokładnie
Błogosławiony, kto przejdzie tę próbę
A kto się złamie, przekleństwo nań spadnie
Logika dziejów nakłada kajdany
Sprawiedliwości zgrzytają zasuwy
I ciągle jedna myśl tłucze o ścianę:
"Nic nie mówić, nie mówić, nie mówić..."

Wszakże, panie Levittoux, nie działałeś sam
Gdy cię pozbawimy snu, wszystko powiesz nam
Miejże rozum Levittoux, próżny jest twój trud
Żadnej strawy nie dać mu, by go złamał głód
Na przesłuchaniu wziął czterysta pałek
Konieczny był tu bezpośredni przymus
Śledztwo da skutek, jeśli jest wytrwałe
Bez końca przecież nie może się trzymać
Zwinięty w szmatę leży sztandar ciała
Szarpie go w strzępy ptaszysko dwugłowe
Krwią pokreślona pleców karta biała
Na niej napis "nie powiem, nie powiem..."

W końcu z ciebie, Levittoux, tryśnie zeznań zdrój
Zaznasz knuta dzień po dniu, pęknie upór twój
Chciałeś uciec, Levittoux, coś ci słabo szło
Krzycz do ostatniego tchu, nas nie wzruszy to
Pod siennikiem migoce kaganek
Mniej boli ogień, niźli ran płomienie
Dziś sobie takie rozścielę posłanie
Co moją celę w jeden krzyk zamieni
Skąpo tu światła Moskale mi dali
Ale wystarczy, żeby spłonął człowiek
Patrzcie, jak długo ten więzień się pali
Co już nic nie powie, nie powie...

Zwęglone resztki wymieciono rano
Ból szybko wsiąka w kamień cytadeli
Po incydencie tym rozkaz wydano
By więźniom swiatła nie dawać do celi

wyimaginowana - Sro 04 Lis, 2009

Zapomniałem nakręcić czas
I zapomniałem rozpocząć nowy dzień
W zagubionej przestrzeni trwam
Cały świat płynie obok gdzieś

A może ja jestem opowieść
Zmęczonych ust
Znudziłem się Bogu
W połowie, w połowie

Nie ma już nic
Nie ma już nic
Nie ma już nic, po tamtej stronie
Nie ma już nic
Nie ma już nic
Nie ma już nic, za ścianą powiek

Nie potrafię dokończyć spraw
I nie potrafię wypełnić własnych snów
Jutro zginie ostatni ślad
Zapomnicie, że byłem tu

(...)

Jeszcze raz mógłbym zmienić kształt
Rozpiąć skrzydła i frunąć nie zważając na strach
Jeszcze raz, przecież sposób znam
Tylko nie mam już siły
Tylko nie wiem jak

/ Coma - Piosenka pisana nocą /

Inverna - Sro 04 Lis, 2009

moja ulubiona piosenka Comy



Ostrość Na Nieskończoność

Nie zamierzam Cię truć
Pigułkami ze słów,
Nie potrafię uchronić od smutku,
Moralności mi brak,
Pogubiłem się sam,
Chciałbym tylko nadzieję ocalić od zła.

Zaniemogły ze strachu,
Zagoniły się w szaleństwie
Myśli złożone,
Marzenia bezsenne.
Lekko pozacierały się
Granice między dobrem a złem,
W każdą stronę
Rozbiegły się znaki jak psy.

W kolejnej odsłonie
Skurwiłem się znojnie
Lecz dzięki Tobie
Nie wszystko skończone,
Ja widzę ostrość na nieskończoności
To nieskończoność nabiera ostrości.

Znam drogi wiodące do dna,
Mosty rzucone na wiatr,
Światło walczące o blask,
Kształty bez formy i żal.

Ten pomiędzy wszystkim to ja,
Powinienem wybrać, lecz jak?
Każdy dzień daje znak,
Że zatrzymał się...
Czas drąży myśli,
To wściekłość i wrzask,
Ona wzbiera we snach,
Ona chwyta mnie w locie i
Powstrzymuje czyny.
My zaplątani w niemoc
Znów nie wypełniliśmy się
Nie wypełniliśmy się
Dniem.

Suicidal_Dream - Sro 04 Lis, 2009

Też uwielbiam "Piosenkę Pisaną Nocą", niesamowity utwór, szkoda, że nie grają go na koncertach.
Skorpion - Sob 19 Gru, 2009

[i]Młode Wilki

Kiedyś obiecałem, że nigdy was nie zostawię,
Tylko powiedz dlaczego nie przewidziałem tego.

W wiadomościach widziałeś nie raz,
Uderzenie i nagle tłum się zbiera.
Zapatrzony w to, co jest nieuniknione,
Słabość wobec ton stali rozpędzonej.
Staram się zrozumieć, co takiego jest w nas,
Że nie boimy się wbrew rozsądkowi gnać.
Tylko wierzymy w to, że nam się nie przydarzy,
A śmierć przyjdzie dopiero gdy będziemy starzy.
Siedzę sam, biorę w dłoń gazetę, oto pierwsza strona,
Kobieta na ulicy nad kimś pochylona.
On nie wstaje, nie oddycha i nie słyszy próźb
Ja nie chciałam tego, proszę wróć.
Co ona czuła zrozumieć trudno,
Jak przywrócić życie, kiedy jest za późno.
Nie da się, choć anioły są nad nami,
Możemy w nie uwierzyć, ale wciąż jesteśmy sami.

Kiedyś obiecałem, że nigdy was nie zostawię,
Tylko powiedz dlaczego nie przewidziałem tego.

Czy wiesz o tym, że on miał dziewczynę,
Tak się spieszył do niej na ostatnią chwilę.
Spotkajmy się tam, muszę Ci coś powiedzieć,
Odpalił silnik i ruszył przed siebie.
Ona zamknęła drzwi, wyszła na spotkanie,
Spojrzała w niebie, nie wiem czemu było szare.
Taka pogoda nasilała jej tęsknotę,
W tej szarości tylko miłość była złotem.
Pierścionek leżał schowany przed światem,
Tak bardzo kochał, już planował datę.
Chciał by tego dnia wszystko było magiczne,
Żeby powiedziała tak, kocham bezgranicznie.
Tego dnia właśnie się spotkali,
Jednak nie tam, gdzie planowali.
Patrzę w gazetę, to skrzyżowanie,
Gdzie nie zatrzymała się pędząc na spotkanie.

slimakowa - Pon 21 Gru, 2009

He's just the kind of man
You hear about
Who leaves his family
For an easy out
They never saw the signs
He never said a word
He couldn't take another day

Carry me to the shoreline
Bury me in the sand
Walk me across the water
And maybe you'll understand

Once the stone
You're crawling under
Is lifted off your shoulders
Once the cloud that's raining
Over you head disappears
The noise that you'll hear
Is the crashing down of hollow years

She's not the kind of girl
You hear about
She'll never want another
She'll never be without
She'll give you all the signs
She'll tell you everything
Then turn around and walk away

Carry me to the shoreline
Bury me in the sand
Walk me across the water
And maybe you'll understand

Once the stone
You're crawling under
Is lifted off your shoulders
Once the cloud that's raining
Over you head disappears
The noise that you'll hear
Is the crashing down of hollow years

Carry me to the shoreline
Bury me in the sand
Walk me across the water
And maybe you'll understand

Once the stone
You're crawling under
Is lifted off your shoulders
Once the cloud that's raining
Over you head disappears
The noise that you'll hear

Zakochałam się w tym utworzę ! Dream Theater - " Hollow years"
Is the crashing down of hollow years

Mr. Eko - Nie 27 Gru, 2009

NATANAEL - NATANAEL PULS
Ręce wirują w górze, biodra na boki
Tajemnicza wibracja, taniec dzikokroki
To wspólny dla nas serca rytm NATANAEL PULS - NATANAEL WIR
Refleksje, wrażenia, własne doświadczenia
Zawarta w dźwięku i słowie swoja filozofia
To nasza moc, magiczna tarcza, oręż, nasza siła
Źródło życia, sensu w życiu - które w nas żyje
Odnajdź harmonię, ja już znalazłem
Odgadnij tajemnicę, ja już odgadłem
Odszukaj siebie w sobie, resztę rzuć jak plewy
Nie wegetuj lecz wznoś się, nie pożrą cię hieny
Bez homogenizacji i bez dewiacji
Bez zbędnych słów i wewnętrznej frustracji
Cel w swoim życiu musi mieć każdy człowiek
I jedna prawda jest, spróbuj znaleźć ją w sobie

Zostań i zatańcz zabrzmiała muzyka
Dźwięk skojarzeń, symboli - razem z mową ciała
Na nas to działa, nadaje życiu kolor, sens
NATANAEL PULS - NATANAEL DŹWIĘK

>> KLIK <<

Inverna - Czw 15 Kwi, 2010
Temat postu: Deszczowa piosenka :)) nosy do góry :))
Deszcz utył, już rozpadał się
Wiatrem gnany jest, biczem wszystko tnie
Przez ulice do pobliskich bram
Biegną ludzie tak, jakby ktoś ich gnał
Każdy wciąż ucieka gdzieś
Tam, gdzie go nie zmoczy deszcz

Nie ma na to rady, wszyscy mówią tak
Nie ma na to rady, przy oknie cały świat

Stoję w bramie, deszcz zacina wciąż
Dookoła mnie szarych twarzy krąg
Nic nie widzę, nie chcę tutaj stać
W deszczu tańczyć chcę i oglądać świat
Z bramy tej wybiegam w deszcz
Jakiś człowiek krzyknął, że

Nie ma na to rady, znowu ten sam głos
Nie ma na to rady, że deszcz zacina wciąż
Nie ma na to rady, słyszę jak przez sen
Nie ma na to rady, więc niech już zmoczy mnie

Trinity - Czw 06 Maj, 2010

Pełen Wad

1. Dobrowolnie się stało, bez żadnych skrupułów,
przyparci do muru, bez życiowego guru
Życiowa fabuła jak tragik i komedia
Ma swój konflikt jak nowiny w mediach
Sztuka walki jak capoeira
Równowaga rozumu absolutnie napiera
Taniec z diabłem niebezpieczny jest
Rozluźnij pięść, oszczędź tych palców pięć
By policzyć błędy, nauczyć się na nich
Łatwo jest jednym ruchem inne życie zwalić
Zranić siebie drogą na skróty
nie będzie, nic nie wyjdzie
jak stoisz w jednym rzędzie
z pasją by zabić, odebrać tchnienie
Jeszcze go nie słyszysz, a już wiesz kto, co, jak, gdzie
Nie masz pojęcia, tak naprawdę milczysz
Bo wiesz, że te flirty upadną jak mity
Jak Troja, jak hity, jak prorok zabity,
Jak ci co się modlą, a wierzą na niby
Taki śmieszny paradoks, że jedni nie chcą,
A ci co chcą nie mają, nie wiedzą czy to los,
Czy Bóg, czy po prostu biologia
odpowiedzialna jest za to, że człowiek to towar
przewiń od nowa, zło w rozum chowasz
lepiej to co stworzysz porządnie wychowaj.

Ref. Patrzysz w senny świat, on jest tylko pełen wad
A śmiechu pełno z wszystkich ludzi klaunów tu. (2x)

2. Populacja pożera mnie od środka
Tak sobie złote myśli, Epikur niby śmierci nie ma
Nie ma słów nie ma ich wolności, zamknięte cenzurą,
a ja sobie puszczam oddech z nim siebie
ciepło przechowuje sobie swoje miejsce w niebie
bez promocji Bóg nie znajdzie tylu mocnych
co by o własnych siłach dotarli do tych stopni nieba
jest otwarte dla wszystkich, zamknięte dla ludzi
Średniowiecze, renesans, to kłamstwo nie wróci
Jakoś słabo się robi jak się o tym myśli
To nie pasja, to nie sen, realność zmysły ćwiczy
Taki nowy system, kapitalizm duszy,
ekonomia myśli i inne myśli uczy
czekasz, czekam, w złości tupię
w tej kolejce stałem z nadzieją, że kupię szczęście
ale Bóg je dał mi za darmo
chyba zasłużyłem sobie, ale nie wiem czym
Wybacz, wybacz, wybacz &
Ja to wiem, bo jestem prorokiem tego syfu
Zrobię popłoch słowem,
z każdym rokiem mego bytu
weź to skrytykuj, odwróć się plecami
lecz nie ja, inni wbiją ci sztylet z truciznami.
Amen, amen, &
To co zrobisz teraz, nie zostanie na później,
Bo potem to będzie już tylko trudniej
Ja ci mówię, ty i tak nie słuchasz,
A z tego wychodzą tylko kłótnie.

Ref. Patrzysz w senny świat, on jest tylko pełen wad
A śmiechu pełno z wszystkich ludzi klaunów tu. (2x)

slowdive - Pią 02 Lip, 2010

to tak pierwszy który mi w tej chwili do głowy przychodzi:
The Analogs - Nasze Ciała

Patrzysz na moje ubrudzone ubranie
dotykasz mej twarzy twardymi rękami
dzisiaj nie mamy czasu na miłość
rano do pracy trzeba wcześnie wstać

Nasze ciała nie są już piękne
moje dłonie nie znają już pieszczot
widok Twojego ciała budzi wstręt
Twój dotyk sprawia mi ból

Przecież kiedyś było tak pięknie
mieliśmy siłę byliśmy młodzi
teraz już nie ma czasu na życie
rano musimy wcześnie wstać

Nasze ciała nie są już piękne
moje dłonie nie znają już pieszczot
widok Twojego ciała budzi wstręt
Twój dotyk sprawia mi ból

Patrzysz na moje ubrudzone ubranie
dotykasz mej twarzy twardymi rękami
dzisiaj nie mamy czasu na miłość
rano musimy wcześnie wstać

ggfffg - Pon 19 Lip, 2010

I am the devil
his world is a winter of hell
his rhythm is watched in pain
he dances well
tortured by solitude
I bleed and bleed
tortured by myself this light is out
ahhh

I am an angel who bows to suicide
can't breathe if it wakes me and then I'll die
angels are crying
there is no love
you should be masters of hate
dark of night without love
without love
ahhh

I am the devil
his world is a winter of hell
his rhythm is wayched in pain
he doesn't move
tortured by solitude
I bleed with hate
tortured by myself this light is out
Ahhh

Gość - Pon 13 Wrz, 2010

CZEŚĆ MOJ TEZ
I am the devil
his world is a winter of hell
his rhythm is watched in pain
he dances well
tortured by solitude
I bleed and bleed
tortured by myself this light is out
ahhh

I am an angel who bows to suicide
can't breathe if it wakes me and then I'll die
angels are crying
there is no love
you should be masters of hate
dark of night without love
without love
ahhh

I am the devil
his world is a winter of hell
his rhythm is wayched in pain
he doesn't move
tortured by solitude
I bleed with hate
tortured by myself this light is out
Ahhh

szukam nienazwanego - Wto 14 Wrz, 2010

Dżem:

1 Jak malowany ptak

Za oknem żywi ludzie, inny wymiar, inne życie.
Czy wiesz, jak ciężko jest
Walczyć z każdym nowym dniem,
Każdej nocy modlić się o bezpieczny, spokojny sen.
Bez nadziei i bez szans spojrzeć w karty mówiąc pas

Czy przyjmiesz mnie mój Boże,
kiedy odejść przyjdzie czas?
Czy podasz mi swą rękę?
A może będziesz się bał,
będziesz się bał...

Za oknem wrzeszczą ludzie,
Szybę stłukł rzucony kamień.
Czy wiesz jak czuję się,
Gdy wy objęciach trzymam śmierć?
Gdy wyrok napisany w lekarza oczach szklanych.
Gdy lecę, lecę tak, jak ten malowany ptak.

Czy przyjmiesz mnie mój Boże...

Za oknem wrzeszczą ludzie...

Czy przyjmiesz mnie mój Boże...



2 Zapal świeczkę


Na kiepskich zdjęciach okruchy dawnych dni
Czyjaś twarz, zapomniana twarz.
W pamięci zakamarkach wciąż rozbrzmiewa śmiech
Czyjaś twarz zapamiętana.

Mijają dni, ludzie, natury rytm.
Wciąż nowych masz przyjaciół,
starych przykrył kurz,
Dziewczyny ciągle piękne, lecz w pamięci tkwi
Ten pierwszy dzień, najgorętszy z dni

Ref:
Zapal świeczkę, za tych których zabrał los,
Zapal światło w oknie
Zapal świeczkę, za tych których zabrał los,
Zapal światło w oknie

Ludzi dobrych i złych wciąż przynosi wiatr,
Ludzi dobrych i złych wciąż zabiera mgła.
Lecz tylko Ty masz tą niezwykłą moc,
By zatrzymać ich, by dać wieczność im.

Pomyśl choć przez chwilę, podaruj uśmiech swój
Tym, których napotkałeś na jawie i wśród snów.
A może ktoś skazany na samotność
Ogrzeje się Twym ciepłem, zapomni o kłopotach.

Ref

angel_eyes - Pon 20 Wrz, 2010
Temat postu: do kolyski - dzem
Żyj z całych sił, i uśmiechaj się do ludzi
bo nie jesteś sam.
Śpij nocą śnij, niech zły sen Cię nigdy więcej, nie obudzi, teraz śpij.
Niech dobry Bóg, zawsze Cię za rękę trzyma,
kiedy ciemny wiatr, porywa spokój siejąc smutek i zwątpienie, pamiętaj że ...

Ref:
Jak na deszczu łza, cały ten Świat nie znaczy nic a nic
Chwila która trwa, może być najlepszą z Twoich chwil

Idź własną drogą, bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć.
Bez znieczulenia bez niepotrzebnych nie spełnienia, myśli złych.

Ref:
Jak na deszczu łza, cały ten Świat nie znaczy nic a nic
Chwila która trwa, może być najlepszą z Twoich chwil, najlepszą z Twoich chwil.

Niech dobry Bóg, zawsze Cię za rękę trzyma,
kiedy ciemny wiatr,
porywa spokój siejąc smutek i zwątpienie, pamiętaj że ...

Ref:
Jak na deszczu łza, cały ten Świat nie znaczy nic a nic
Chwila która trwa, może być najlepszą z Twoich chwil.
Jak na deszczu łza, cały ten Świat nie znaczy nic ... a nic
Chwila która trawa, może być najlepszą z Twoich chwil, najlepszą z Twoich chwil.
I nie skończoną...

Gość - Sro 10 Lis, 2010

Jak ja was kurwy nienawidzę
I jak ja wami kurwy gardzę
Jak ja się za was kurwy wstydzę
Gdy za granicę czasem zajrzę

Jak ja się wami kurwy brzydzę
Jak ja was dobrze kurwy znam
Jak ja się bardzo ludziom dziwię
Którzy wybrali taki chłam

To wszystko czego się dotkniecie
Od razu obracacie w pył
Szarańcza przy was to jest bajka
Bo cały kraj już zgnił

Rozpasłe mordy, krzywe ryje
Kurestwo wszędzie tam gdzie wy
Jak ja was kurwy nienawidzę
Jak do was bym z kałacha bił

A nawet jak wam plunąć w twarz
To wy mówicie że deszcz pada
Jebana wasza partia mać
Co mi ojczyznę okrada

Nadejdzie kiedyś taki czas
Za wszystko kurwy zapłacicie
W helikoptery wsadzą was
I nigdy już tu nie wrócicie

darkest - Pią 29 Lip, 2011

Hunter - Krzyk kamieni

Ten jeden krok dzieli cię od snu...
Za tobą dzień... przemocy... co nas... Popycha do zła... obłudy i kłamstw...

Ten jeden krok... droga w dół...
To twojej duszy głos...
Widzę mrok, to płonie nowy ląd...
Tylko wiatr - posłaniec KOŃCA...
Przeraża...

Czekając na lot do nieba...
Zbierając okruchy chleba...
Stoisz bezradnie patrząc w mur...

Strach... stary druh...
Rozrywa twój świat... ugina ci kark...
Przegrałeś... znów... masz już dość...
Do końca życia, lecz to... nie potrwa dłużej...
Gdy zrobisz krok... droga w dół...
To Twojej duszy głos...
Widzę mrok, to płonie nowy lont...
Teraz wiatr gra REQUIEM KOŃCA...
Ogłusza...

Czekając na lot do nieba...
Zbierając okruchy chleba...
Stoisz bezradnie patrząc w mur...
Za którym nic już nie ma...
A kiedy wylecisz z nieba...
Stacja końcowa - ziemia
Twardych kamieni głośny...
TO NIE SEN NA DNIE - TO ICH KRZYK!!!
Widzę lot... KONIEC... CIEMNO!!!
Słyszę krzyk - WSZYSTKO JEDNO!
Jeden krok - POCZĄTEK KOŃCA...
TO KAMIENIE NA DNIE! TO ICH KRZYK!!!

Czekając na lot do nieba...
Zbierając okruchy chleba...
Stoisz bezradnie patrząc w mur...
Za którym nic już nie ma...
A kiedy wylecisz z nieba...
Stacja końcowa - ziemia
Twardych kamieni głośny...
... krzyk... który trwa... dzieli cię... od dna...
Przegrałeś... strach... stary druh...
Rozerwie ci świat! Rozerwie ci duszę!
Gdy zrobisz krok... droga w dół...
Twojego strachu głos...
Widzę mrok... To płonie Nowy Jork...
Może wiatr... Posłaniec KOŃCA...
PRZERAZI CIĘ...

Czekając na lot do nieba...
Zbierając okruchy chleba...
Stoisz bezradnie patrząc w mur...
Za którym nic już nie ma...
A kiedy wylecisz z nieba...
Stacja końcowa - ziemia!
Twardych kamieni głośny...
TO NIE SEN NA DNIE - TO ICH KRZYK!!!
Widzę lot... KONIEC... CIEMNO!!!
Słyszę krzyk - wszystko jedno...
Jeden krok - POCZĄTEK KOŃCA...
TO KAMIENIE NA DNIE! TO ICH KRZYK!!!
Czekając na lot do nieba...
Zbierając okruchy chleba...
Stoisz bezradnie patrząc w mur...
Za którym nic już nie ma...
A kiedy wylecisz z nieba...
Stacja końcowa - ziemia!
Twardych kamieni głośny krzyk!
Może wiatr przerazi cię... ZATRZYMA CIĘ...

Gość - Pią 29 Lip, 2011

Darkest, uwielbiam ten numer, dzięki za przypomnienie ;)
Gość - Pią 29 Lip, 2011

To wyżej to ja - Gorzka :D
zmyślona - Wto 09 Sie, 2011

Tarot- Tides [fale]

Oh, I see your face as if in a dream.
Eyes where the shadows drown.
Frozen in a frown.
And I feel like paper burning free.
The wind is shattering me.
I'm the sky, I'm the sea.

Walk for now.
Endless days alive somehow.

Staring, dreaming, cold rain, skin steaming.
Just some fog in my eyes.
Tides in my blood follow the pale moon
drawing my soul to the skies.

Standing here, where a dream once had a home.
Emptiness now calls,
where hope crumbled with the walls.
And I feel like dust, lighter than air.
Winged by the smallest prayer.
Destination anywhere.

Walk for now.
Endless days alive somehow.
Keeping pace.

Staring, dreaming, cold rain, skin steaming.
Just some fog in my eyes.
Tides in my blood follow the pale moon
drawing my soul to the skies.

Stars, they're skywide, forever burn.
Scars, you carve deep, but never learn.


Miażdży... !

darkest - Czw 29 Wrz, 2011

Mold - Wszędzie cynamon

Zasłaniam dłonią twarz, by nikt nie widział ironii moich warg
Odwracam się, zasłaniam dłonią twarz
By nie móc widzieć obłudnych waszych barw
Nie boję się, nie
Jedynie czekam cierpliwie na swój dzień
Ref.:
Zamieram w słowach,
Nie umiem tak łatwo kłamać
Jak słyszę- to ja
Zamieram w gestach,
By nie móc dać za to wszystko
Dziś tobie w twarz
Zachowam zimną krew, nic z równowagi nie wyprowadzi mnie,
Już teraz wiem, zachowam zimną krew
Nic z waszej strony już nie zaskoczy mnie
Nie boję się, nie...
Ref.:
Zamieram w słowach...
Dziś mi wręczasz upominek
Nie chcę przyjąć, nie
Jak cynamon pachnie mile,
lecz piekący smak jest
Wiem, że wciąż popełniam rozmową z tobą błąd
Biegnę gdzieś daleko, ale nie mogę uciec stąd
Słowa- zamieram w słowach
W gestach- zamieram w gestach.

drobina - Nie 18 Gru, 2011

Skoczyłam, lecę..
Nie jest tak strasznie.
Jestem w niebie.
Nie jest wcale aż tak pięknie.

Najlepiej było wtedy, kiedy kogoś miałam w sobie,
Gdy pachniało deszczem i marzyłam wieczorem,
Gdy karmiłam gołębie chlebem z karmideł,
Słuchałam muzyki, upijałam się winem..

Dwóch rosłych aniołów
Wyprasza mnie z nieba.
Mówią, że miejsca
Dla niecierpliwych w niebie nie ma.

Najlepiej było wtedy, kiedy kogoś miałam w sobie,
Gdy pachniało deszczem i marzyłam wieczorem,
Gdy karmiłam gołębie chlebem z karmideł,
Słuchałam muzyki, upijałam się winem..
/tekst:Nosowska/

Łukasz - Nie 08 Sty, 2012

K44 ,, Aluminium ''


,,
Zażywasz przegrywasz
To nic nie pomoże
W blokach i tak będzie gorzej
Szatan wszystko pochłonać może
I happy endu nie ma w tym horrorze
Każdy mach to krok w jego stronę
Jeszcze parę kroków i skończone
Ty szprycujesz się metadonem
Tylko jeden na sto wygra z armagedonem
''

Vampirita - Wto 10 Sty, 2012

ANATHEMA - One last goodbye


How I needed you
How I grieve, now you're gone
In my dreams I see you
I awake so alone

I know you didn't want to leave
Your heart yearned to stay
But the strength I always loved in you
Finally gave way

Somehow I knew you would leave me this way
Somehow I knew you could never, never stay
And in the early morning light
After a silent, peaceful night
You took my heart away
And my being

In my dreams I can see you
I can tell you how I feel
In my dreams I can hold you
And it feels so real

I still feel the pain
I still feel your love

And somehow I knew you could never, never stay
And somehow I knew you would leave me
And in the early morning light
After a silent, peaceful night
You took my heart away
Oh I wish, I wish you could have stayed.

Iskiera_87 - Pon 12 Mar, 2012

Lech Janerka- Ta zabawa nie jest dla dziewczynek

Ta zabawa nie jest dla dziewczynek
Idź do domu, bo tu mogą bić
Idź do domu, bo tu mogą strzelać
Wojna minie kiedy wróci sen
A teraz śpij
Już śpij

I nie myśl źle o niczym
Nie myśl źle o niczym
Nie myśl źle o niczym
Lepiej śpij już śpij
śpij

Kupię ci co zechcesz
Mogą być i lody
Tylko zaśnij
śpij

Ta zabawa nie jest dla dziewczynek
Idź do domu nie oglądaj się
Idź do domu wszystko będzie dobrze
Wojna minie kiedy wróci sen
A teraz śpij
Już śpij

Melancthe - Czw 15 Mar, 2012

OP z anime "Detroit Metal City" tytuł piosenki -> 'Satsugai' tj. z jap. mordować (w oryginale po japońsku tutaj daję tłumaczenie)

Jestem terrorystą z piekieł
Wczoraj zgwałciłem swoją matkę
Jutro poćwiartuję mojego tatę
Jestem terrorystą prosto z piekieł

Nie mam mamy ani taty,
Bo ich zabiłem
Nie mam przyjaciół ani dziewczyny,
Bo ich zabiłem

Zabij, zabij, zabij swoich rodziców!
Zabij, zabij, zabij ich wszystkich!

Mordować! Mordować!
Mordować! Mordować!
Zabij, zabij, zabij, zabij
Wymaluj swoje wspomnienia krwią!
Mordować! Mordować!
Mordować! Mordować!
Zabij, zabij, zabij, zabij
Wymaluj swoją przyszłość krwią!

Zabij, zabij, zabij swoich rodziców!
Zabij, zabij, zabij ich wszystkich!

Działam na rozkaz piekieł
Odebrałem mojej siostrze radość i smutek
Jestem prawdziwy
Jestem terrorystą prosto z piekieł

Nie mam prawdziwego rodzeństwa,
Bo je zabiłem
Nie wierzę w Boga ani Buddę,
Bo ich zabiłem

Zabij, zabij, zabij swoich rodziców!
Zabij, zabij, zabij ich wszystkich!

Mordować! Mordować!
Mordować! Mordować!
Zabij, zabij, zabij, zabij
Wymaluj swoje wspomnienia krwią!
Mordować! Mordować!
Mordować! Mordować!
Zabij, zabij, zabij, zabij
Wymaluj swoją przyszłość krwią!

Mordować! Mordować!
Mordować! Mordować!
Zabij, zabij, zabij, zabij
Wymaluj swoje wspomnienia krwią!
Mordować! Mordować!
Mordować! Mordować!
Zabij, zabij, zabij, zabij

MORDOWAĆ!

nexor - Sro 09 Maj, 2012

Peter Bjärgö - The Architecture of Melancholy

Cytat:

Everyday I experience the death of the Sun.
And the ground that I stand upon, caves in.

Everything I see turns to stone.
And the beating of my heart just stops.

I close my eyes and fall down to the ground,
and await for all to shut down,
so the pain will fade.
I close my eyes and wait for the numbness to set in,
and I embrace the stillness of eternal sleep.

tylkojedno - Czw 10 Maj, 2012

WRT - Samobójstwo

Znowu leżę na łóżku cały pogrążony w smutku
czekam kiedy moja śmierć dojdzie do skutku
mam dość tego życia i fałszywych ludzi
kiedy na nich patrzę to nienawiść we mnie budzi.
Tych dziewczyn które złamały mi serce
mam dosyć tego nie chce czuć bólu więcej
codziennie jak wstaje proszę Boga o szczęście
chodź nie zawsze mnie słucha ale wiem że jest wszędzie.
Teraz gdy stoję i spoglądam w swoje lustro
wiem że w mym sercu jest jakoś pusto
tłusto raczej już w nim nigdy nie będzie
bo prędzej się zabije niż znajdę własne szczęście.
Lepiej wziąć sznur i zawiesić go na górze
Pier***e to wszystko nie chce żyć już w tej naturze
przyjdzie taki dzień że nie będę miał wyboru
zawisnę na sznurze z nogami do dołu.

Życie jest jedno lecz nie zawsze jest łatwe
czy spłynie ci łza gdy się dowiesz że umarłem
na pewno warto żyć bo do czasu jest pięknie
lecz przyjdzie taki dzień ze i w tobie coś pęknie.

Siedzę znowu przed kompem smutna muzyka w tle
czemu jestem jak ColdreX który rozpuszcza się
czemu życie jak we mgle nie widzę cię
nie widzę siebie i ludzi którzy kochają mnie.
To nie jest sen wychodzę na ulice na głowie kaptur
wokół ludzie z pięknem życiem ja swojego nie doceniam
idę w głąb tego miasta dla niego jestem nikim i mówię basta.
Przyśpieszam kroków w końcu zaczynam biec łza płynie po poliku
i przechodzi mnie dreszcz wychodzę na ulice i widzę światła
pisk opon krzyk kobiet i powieka opadła niema już problemów
i zawistnych ludzi nagle słyszę delikatny głos i ktoś mnie budzi
gdzie ja jestem jak tu bajecznie spokojnie chłopcze
czeka cię życie wieczne.

Życie jest jedno lecz nie zawsze jest łatwe
czy spłynie ci łza gdy się dowiesz że umarłem
na pewno warto żyć bo do czasu jest pięknie
lecz przyjdzie taki dzień ze i w tobie coś pęknie.

Dopadła nie zła myśl znów samobójcza próba
siedzę za kierownicą na liczniku stówa
spoglądam na zegarek wybiła już druga
jutro do ciebie zadzwonią że znaleźli trupa
szukam sobie miejsca wciąż mijam ulice
nagle zamykam oczy i puszczam kierownice
widzę przede mną osobę z jej oczu pada blask
uśmiecha się i mówi chłopcze na ciebie już czas
Wyciąga do mnie rękę i wskazuje palcem w górę
przytula mnie, dreszcz przeszywa moją skórę
Boże zabierz mnie do niebios
nie chcę tu być chcę rozstać się z ziemią.
Cóż taki wybór tam Bóg chciał mnie przyjąć
zaprosił mnie tam z odpowiednią dla mnie godziną
świat się oddalił oddaje swoją duszę odszedłem
od was skarby ale pomocą wam służę.

Iskiera_87 - Sro 22 Sie, 2012

Die Toten Hosen - Call of the wild

It's dry, it's dusty, the nights are long and cold.
Your life is like a desert, you're scared of growing old.
You can hear the clock ticking like a hammer on a stone,
remember this - you're not alone, you're not alone, you're not alone.

Come on! Can you hear it?
The call of the wild.
Stand up now and fight back,
wipe off their plastic smiles.

You crawled out of the ocean, your pulse was slow and weak.
Got up on your two legs, put on clothes and learned to speak.
Ended up abandoned in a place that they call "home".
Remember this - you're not alone, you're not alone, you're not alone.

Come on! Can you hear it?
The call of the wild.
Stand up now and fight back,
wipe off their plastic smiles.
Why listen to the losers who still treat you like a child?
Better find another station,
tune in to the call of wild,
the call of wild.

They'll tell you that they love you, like a spider loves a fly.
Promise you you're safe but never look you in the eye.
Manipulated, regulated, crippled and controlled,
remember this - you're not alone, you're not alone, you're not alone.

Come on! Can you hear it?
The call of the wild.
Stand up and fight back
and kill their plastic smiles.
Why listen to the losers who still treat you like a child?
Tune in to the call of the wild,
call of the wild.

http://www.youtube.com/watch?v=g0hJjbaiw4E

wyzwala adrenaline... cholernie dodaje sił ;)

auctoris - Sro 22 Sie, 2012

Bring Me The Horizon - Crucify me

Crucify me, and nail my hands to a wooden cross.
There is nothing above, there is nothing below.
Heaven and Hell lives in all of us,
And I've been cast astray.

I am an ocean, I am the sea,
There is a world inside of me.
Lost in the abyss, drowned in the deep,
No set of lungs could salvage me.
Only a shipwreck, only a ghost,
Merely a graveyard of your former self.
We just watched the waves crash over.
I've been cast astray.

There is a Hell, believe me I've seen it.
There is a Heaven, let's keep it a secret.
(No one needs to know)
There is a Hell, believe me I've seen it.
There is a Heaven, let's keep it a secret.
(No one needs to know)

I am an ocean, I am the sea,
There is a world inside of me.
Lost in the abyss, drowned in the deep,
No set of lungs could salvage me.
Save yourself, save your breath,
The tides too strong, you'll catch your death.
So breathe for me, just breathe.

There is a Hell, believe me I've seen it.
There is a Heaven, let's keep it a secret.
(There is a hell, believe me I've seen)
There is a Hell, believe me I've seen it.
There is a Heaven, let's keep it a secret.
(There is a hell believe me I've seen)

Oh!

If we make it through the night, if I make it out alive,
Lord have mercy and pray for the dead.
And you say that you can save me,
Don't hope to ever find me,
I fear I'm too far gone.
Pray for the dead

Oh!

If we make it through the night, if I make it out alive,
Lord have mercy and pray for the dead.
And you said that you can save me,
Don't hope to ever find me.
I fear I'm too far gone
Pray for the dead

Pray for the dead
Pray for the dead
Pray for the dead

Yeah!

Ladies and gentlemen, can I have your full undivided attention?
There is something you all really need to know.

There is a Hell, believe me I've seen it.
There is a Heaven, let's keep it a secret.
(There is a hell, believe me I've seen i-i-i)
There is a Hell, believe me I've seen it.
There is a Heaven, let's keep it a secret.
(There is a hell believe me I've seen)

If we make it through the night, if we make it out alive.

You said that you can save me,
Don't hope to ever find me
I fear I'm too far gone.
Pray for the dead

Oh!

If we make it through the night, if we make it out alive.
Lord have mercy and pray for the dead,
You say that you can save me,
Don't hope to ever find me
I fear I'm too far gone.
Pray for the dead

I am the ocean, I am the sea
There is a world inside of me
I am the ocean, I am the sea
There is a world inside of me
I am the ocean, I am the sea
There is a world inside of me
I am the ocean, I am the sea
There is a world inside of me

I am the ocean, I am the sea
There is a world inside of me
I am the ocean, I am the sea
There is a world inside of me
I am the ocean, I am the sea
There is a world inside of me
I am the ocean, I am the sea
There is a world inside of me

http://www.youtube.com/wa...jg&feature=fvst

zmyślona - Sob 25 Sie, 2012

Sweet noise- "Nie było"

Gdzieś na dnie
Taki jak ty
Rozdarty, słaby, złamany, zły
Zaszczuty w świecie paranoi i strachu
Ambicji, honoru i walki

Czuję się odarty z uczuć
Z moich myśli, zgwałcony
Mentalnie poniżony
Oszukany przez tych, którym
Swoje życie oddałem i ślepo ufałem
Przez wszystkich moich ludzi, których tak bardzo kochałem

Przed nikim czoła nie chylę
Odrzucam te chwile
I wszystkie słowa, którymi
Złamali, opętali
Odrzucam Boga, dogmaty, świętości, herezje
Odrzucam pustą poezję
Wszystkie ich oczy puste

Ich nigdy, nigdy nie było
Nigdy nie było, nigdy nie było
Miłości nigdy nie było
I ciebie nigdy nie było
Miłości nigdy nie było
Nas nie było

Ich nigdy nie było

Tu gdzie jestem już nikogo nie ma
Tak jak kiedyś powiedziałeś zostałem sam
Chcesz wiedzieć jak jest?
Tu gdzie jestem już nikogo nie ma

Ich nigdy nie było

Nie ma mnie dla waszych państw, systemów, korporacji, granic, religii, podziałów, pogardy, wyzysku, kłamstw. Dla was nigdy się nie narodziłem , nie byłem, nie żyłem. Z miejsca, w którym już nikogo nie ma.
NUERHA.
Ich nigdy nie było

joseffritzl - Pią 28 Wrz, 2012

gardenia - papierosy i zapałki http://www.youtube.com/wa...feature=related

Nowy dzień
Papierosy
Inne ściany inne głosy
Wszystkie spóźnione informacje
Jej trzydniowe fascynacje

Deklaracje bez znaczenia
Ona nie ma nic do powiedzenia
Powitania pożegnania
Tyle planów tyle minut

Mija nowy dzień sama pije znów
Boi się zasnąć bo się boi snów
Nad głową znany plakat
Napis "Nie ma jutra"
Wszystko się odbija tu w krzywych lustrach

Podobno jest stuknięta ale to jest alibi
Wszystko tu dzieje się na niby
Umowność sytuacji umowność scen
Ta sama ceremonia rozpoczyna dzień

I ustala
Kolejność
Zdarzeń

Nowy dzień
Papierosy
Inne ściany inne głosy

Wszystkie spóźnione informacje
Jej trzydniowe fascynacje
Deklaracje bez znaczenia
Ona nie ma nic do powiedzenia

Jedni tu inni tam
Stoją i czekają co się zdarzyć ma

Telefon sprawdza system alarmowy
W nocy w słuchawce monotonny głos
Odbieranie telefonu to odruch warunkowy
Na jej prześcieradle lodowata noc

Drzwi przez które można wejść i wyjść
Drzwi przez które nie przejdzie nikt
Rozmowa się urywa cicho wchodzi w sen
Widzi duże nic nagle traci sens

Ona znika
Bez słowa

Więcej więcej więcej
Już więcej nic
Ona znika



post regiment - kolory http://www.youtube.com/wa...Hg8seE_Y#at=121


Tylko zmieniają się kolory: zielony, żółty i czerwony
Tylko zmieniają się kolory: zielony i czerwony

Przypadkowi przechodnie potrącają mnie w biegu
Idę znikąd donikąd, zaglądają mi w twarz
Tylko zmieniają się kolory: zielony, żółty i czerwony
Coś, czego nigdy nie było jest jeszcze raz
Podnoszę się i znowu upadam, upadam
Nie pytaj mnie kim będę zaraz, kim będę zaraz

Nie znam tutaj nikogo, lecz nienawidzą mnie
Idę znikąd donikąd, wszystkiego boję się
Tylko zmieniają się kolory: zielony, żółty i czerwony
Ktoś, kogo nigdy nie było, zostawił mnie
Podnoszę się i znowu upadam, upadam
Nie pytaj mnie kim będę zaraz, kim będę zaraz
Kim będę zaraz
Podnoszę się, upadam
Nie pytaj mnie kim będę zaraz

Iskiera_87 - Pon 17 Cze, 2013

Porcupine Tree - Fear of a blank planet

http://www.youtube.com/watch?v=YW3Y_YvP_jw

(myślę że wielu forumowiczów by się tutaj odnalazło)

Sunlight coming through the haze
No gaps in the blinds
To let it inside
The bed is unmade,
Some music still plays

TV, yeah it's always on
The flicker on the screen
A movie actress screams
I'm basking the shit flowing out of it

I'm stoned in the mall again
Terminally bored
Shuffling round the stores
And shoplifting is getting so last year's thing

X-Box is a god to me
A finger on the switch
My mother is a bitch
My father gave up ever trying to talk to me

Don't try engaging me
The vaguest of shrugs
The prescription drugs
You'll never find a person inside

My face is Mogadon
Curiosity is good enough for me
I'm tuning out his eyes
The pills are on the rise

How can I be sure I'm here?
The pills that I've been taking confuse me
I need to know that someone sees that
There's nothing left, I simply am not here

I'm through with pornography
The acting is lame
The action is tame
Explicitly dull
Arousal annulled

Your mouth should be boarded up
Talking all day with nothing to say
Your shallow proclamations
All misinformation

My friend says he wants to die
He's in a band, they sound like Pearl Jam
Their clothes are all black
The music is crap

In school I don't concentrate
And sex is kinda fun, but just another one
Of all the empty ways of using up the day

How can I be sure I'm here?
The pills that I've been taking confuse me
I need to know that someone sees that
There's nothing left, I simply am not here

Bipolar disorder
Can't deal with this boredom
Bipolar disorder
Can't deal with this boredom

You don't try to be liked
You don't mind
You feel no sun
You steal a gun
To kill time

You're somewhere
You're nowhere
You don't care
You catch the breeze
You still the leaves
So now where?

(tłum. nie wiem czyje, ale dobra robota)

Słońce przebija się przez mgłę
Żadnej luki w zasłonie
By wpuścić je do środka
Łóżko jest niepościelone
Ciągle leci jakaś muzyka

TV, tak, ciągle jest włączone
Mignięcie ekranu
Krzycząca aktorka
Rozkoszuje się gównem które z niego wypływa

Znowu naćpałem się w galerii
Śmiertelnie znudzony
Błąkając się po sklepach
Kradnięcie z nich jest teraz takie modne

X-Box to mój bóg
Palec na przycisku
Moja matka to dziwka
Mój ojciec już nawet nie próbuje ze mną rozmawiać

Nie próbuj się mną zająć
Wymijające wzruszenie ramion
Prochy na receptę
Nie znalazłbyś nikogo w środku

Moja twarz to megadon
Straciłem ciekawość
Przewracam oczami
Pigułki przestają działać

Skąd mogę wiedzieć, że naprawdę tu jestem?
Pigułki które biorę mnie otępiają
Muszę wiedzieć że ktoś to widzi
Nic mi nie pozostało, po prostu mnie tu nie ma

Skończyłem z pornografią
Akcja jest nudna
Gra jest mdła
Wulgarność stłumiona
Nie podniecam się

Twoje usta powinno się zabić deskami
Gadają cały dzień, nie mając nic do powiedzenia
Twoje puste słowa
Tylko dezinformują

Mój kumpel mówi że chce umrzeć
Gra w zespole, brzmią jak Pearl Jam
Wszystkie ciuchy ma czarne
Muza to dno

W szkole się nie skupiam
I sex jest nawet fajny, ale to tylko kolejny
Z wszystkich tych pustych sposobów na przetrwanie dnia

Skąd mogę wiedzieć, że naprawdę tu jestem?
Pigułki które biorę mnie otępiają
Muszę wiedzieć że ktoś to widzi
Nic mi nie pozostało, po prostu mnie tu nie ma

Nerwica maniakalno-depresyjna
Nie radzi sobie ze znudzeniem
Nerwica maniakalno-depresyjna
Nie radzi sobie ze znudzeniem

Nie próbujesz być lubianym
Nie obchodzi cię to
Nie czujesz żadnego słońca
Kradniesz spluwę
By zabić czas

Jesteś gdzieś
Nigdzie cie nie ma
Nie dbasz o to
Łapiesz wietrzyk
Wciąż jesteś liściem
Więc gdzie teraz?

Painkiller - Sro 26 Cze, 2013

Luxtorpeda - Wilki dwa

"Byłem wilkiem w potrzasku odgryzłem łapę o brzasku
Wolność gęstą czerwienią pokryła moje kły
Uciekłem ranny strach ból i trzy łapy
W amoku biegnąc oprócz krwi spijałem łzy

Wyłem do księżyca i prosiłem o litość
Kiedy głód i łatwy łup przywołał gończe psy
Wilk wolny wilk kaleka miałem trwać nie uciekać
Karmiłem wilka którego psy rozszarpią dziś

A we mnie samym wilki dwa
Oblicze dobra oblicze zła
Walczą ze sobą nieustannie
Wygrywa ten którego karmię

Uciekałem bez siły wilki za plecami wyły
Miałem tylko nadzieję i otwarte drzwi
Upadłem na kolana i walczyłem do rana
Nie wiedziałem że jestem w sobie taki zły

Latami dokarmiałem tego którego nie chciałem
On głęboko zatopił we mnie swoje kły
Twoja modlitwa złapała go w sidła
Teraz jestem wolny tak jak ty

A we mnie samym wilki dwa
Oblicze dobra oblicze zła
Walczą ze sobą nieustannie
Wygrywa ten którego karmię

W budzie skundlone myśli ochłapy pragnień w brudzie miski
Rzucone smutną jałmużną psu
Karuzela świata pędzi zaprasza blaskiem rtęci
I jaskrą zazdrości pokrywa wzrok

Wiara i miłość nad wszystko
Reszta to proch pył i nicość
Wolisz egoizm życia bez granic
Wygra w tobie ten wilk którego nakarmisz
"

Trinity - Czw 27 Cze, 2013
Temat postu: hop hop
Ok, będzie tak, i nie podoba mi się wykonanie tej piosenki. Ale słowa- nigdy już nie będzie, przemawiają do mnie jak żadne ostatnimi czasy!


Nigdy nie będzie takiego lata
Nigdy nie będzie takiego lata
Nigdy policja nie będzie taka uprzejma
Nigdy straż pożarna nie będzie tak szybka i sprawna
Nigdy nie będzie takiego lata

Nigdy papieros nie będzie tak smaczny
A wódka taka zimna i pożywna
Nigdy nie będzie tak ślicznych dziewcząt
Nigdy nie będzie tak pysznych ciastek
Reprezentacja naszego kraju nie będzie miała takich wyników
Już nigdy, nigdy nie będzie takich wędlin, takiej coca coli
Takiej musztardy i takiego mleka
Nigdy nie będzie takiego lata
Nigdy nie będzie takiego lata

Słońce nie będzie nigdy już tak cudnie wschodzić i zachodzić
Księżyc nie będzie tak pięknie wisiał
Nigdy nie będzie takiej telewizji
Takich kolorowych gazet
Nigdy nie będziesz dla mnie miła taka
Nigdy ksiądz nie będzie mówił tak mądrych kazań
Nigdy organista tak pięknie nie zagra
Nigdy Bóg nie będzie tak blisko
Tak czuły i dobry jak teraz


Nad horyzontem błyska się i słychać szczęk żelaza
Nigdy nie będzie takiego lata

Iskiera_87 - Czw 27 Cze, 2013

nie zapomnę nigdy tamtej chwili, kiedy Świetlicki wykonywał ten utwór na koncercie w Uchu (Gdynia, grudzień 2011)


w ogóle uwielbiam całą twórczość gościa, mogę cytować na wyrywki :mrgreen:

Iskiera_87 - Czw 27 Cze, 2013

jak przy Świetlickim jesteśmy:

Cytat:
otóż tadzik ma lat ponad czterdzieści
i naturalnie jest kibicem legii

tadzik

otóż tadzik ma lat ponad czterdzieści
i naturalnie jest kibicem legii
a także ma jakieś hobby
gdyż każdy mężczyzna jakieś hobby mieć musi

tadzik

otóż tadzik w stanach zjednoczonych
w krótkiej kolekcjonerskiej serii
kupił za pieć tysięcy dolarów
kupił za pieć tysięcy
lalkę
ta lalka to jest himmler
ta lalka to jest himmler
mieszka w domku dla lalek
który tadzik nazwał reichstag

tadzik

tadzik nabył dla lalki mundurek
mundurek na wizytę
w obozie koncentracyjnym
kupił również mundurek
na polowanie
kupił również mundurek
na wizytę u führera
a także nabył dla lalki piżamkę
z malutką swastyczką na kieszonce

tadzik
tadzik ma hobby

dzwoni roman
dzwoni roman do tadzika
słuchaj tadzik
mam krawca pod lidzbarkiem warmińskim
on uszyje dla mnie mundur hitlerowski
zaprojektowany w kwietniu czterdzieści pięć
projekt nigdy nie zrealizowany

tadzik
tadzik i roman nigdy nie byli w wojsku
i naturalnie brzydzą się przemocą
tadzik i roman nigdy nie byli w wojsku
i naturalnie brzydzą się przemocą

tadzik przebiera himmlera w piżamkę
kładzie spać
wcześniej jeszcze odbiera defiladę
plastikowych gestapowców

tadzik

tadzik kładzie himmlera do łóżka
w piżamce ze swastyczką

tadzik

a potem sam zasypia
i śni mu się stalingrad
sam zasypia
i śni mu się stalingrad
sam zasypia tadzik
i śni mu się stalingrad

tadzik
śni mu się stalingrad



Cytat:



Nno. Proszę sobie wyobrazić:

druga połowa lat osiemdziesiątych.

(Dlaczegóż by nie druga połowa lat osiemdziesiątych?

Dlaczegóż by nie?)

Miesiąc ---- powiedzmy ---- grudzień.

Tuż przed południem była jeszcze wiosna.

Tuż popołudniu zapadł zmrok.

Nno. Proszę sobie wyobrazić:

mężczyzna w obskurnym

mieszkaniu. Kobieta na schodach.

To zawsze są historie o kobietach i mężczyznach. Zawsze.

(dlaczegóż by nie o kobietach i mężczyznach?

Dlaczegóż by nie?)

On w obskurnym mieszkaniu pali papierosa.

Ona staje przed drzwiami i puka do drzwi.

On w ciemnym przedpokoju jeszcze waha się.

Ona poprawia włosy.

(dlaczegóż by nie miała poprawiać włosów?

Dlaczegóżby nie?)

I on otwiera drzwi, i

widzi ją, i

zaciska zęby.

I przez ściśnięte zęby pyta, bowiem jest

dość dobrze wychowany: --- napijesz się kawy?

A ona: Tak, tak --- odpowiada. Odpowiada: -- TAK, TAK!

(dlaczegóż by niemiła się napić?

Dlaczegóż by nie?)

On stoi w kuchni. Ona jest w pokoju.

On leje wodę do czajnika. Zastanawia się

I wylewa część wody. Zagotuje się

szybciej. Używszy zapałek

podpala gaz pod czajnikiem. Ona jest w pokoju.

Ona czeka. On pali papierosa. Ona nie zdjęła płaszczyka.

Stoi i czeka. On stoi

nad czajnikiem.

Mówi do wody w czajniku.

Mówi tak:

GOTUJ SIĘ KURWO, GOTUJ.

WYPIJE I PÓJDZIE.

GOTUJ SIĘ KURWO, GOTUJ.

WYPIJE I PÓJDZIE

W MROK.

Ja nie mam telefonu.

Ona nie ma telefonu.

Założę drugi zamek.

Wtłoczę domofon.

Wyrzucę klucz. Wyjadę.

GOTUJ SIĘ KURWO, GOTUJ.

WYPIJE I PÓJDZIE

W MROK.


Nno. Proszę sobie wyobrazić:

druga polowa lat osiemdziesiątych.

Wtedy zdarzały się takie ponure

historie. Ona stoi w swoim

płaszczu w pokoju. Dotyka

jego rzeczy, które

nigdy nie będą jej

On w kuchni. Pali papierosa.

Odciski robią mu się na ustach od tych papierosów.

On stoi w kuchni. Dotyka czajnika...

Czajnik jest zimny.

Dotyka ponownie.

Zagląda. Ogień płonie.

Wszystko niby w porządku.

Sprawdza. Czajnik jest zimny.

Więc

mówi do wody.

Więc:

GOTUJ SIĘ KURWO, GOTUJ.

WYPIJE I PÓJDZIE.

GOTUJ SIĘ KURWO, GOTUJ.

WYPIJE I PÓJDZIE

W MROK.

Ja nie mam telefonu.

Ona nie ma telefonu.

Założę drugi zamek.

Wtłoczę domofon.

Wyrzucę klucz. Wyjadę.

GOTUJ SIĘ KURWO, GOTUJ.

WYPIJE I PÓJDZIE

W MROK.


Nno, Proszę sobie wyobrazić.

Godziny mijają.

Ona zasnęła na fotelu. W płaszczu.

Wygląda pewnie ślicznie.

(dlaczegóż by nie miała wyglądać ślicznie?

Dlaczegóżby nie?)

On stoi w kuchni i patrzy bezsilnie.

Patrzy bezsilnie na czajnik.

Odciski robią mu się na ustach od tych papierosów.

Odciski robią mu się na sercu od takich historii.

(dlaczegóż by nie miały się robić?

Dlaczegóż by nie?

Ona w pokoju. On w kuchni.

On dotyka czajnika.

Pali papierosa..

GOTUJ SIĘ KURWO, GOTUJ.

WYPIJE I PÓJDZIE

W MROK.



mam jeszcze kilka innych ulubionych...


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group